Bojownik syjamski – piękna, tajemnicza i historyczna ryba

O bojowniku syjamskim można byłoby napisać pewnie niejedną książkę. Jest jedną z najchętniej wybieranych ryb akwariowych przez początkujących hobbystów zaraz obok karasia złotego i zbrojnika niebieskiego. Rybka z rodziny guramiowatych/łaźcowatych przez sklepikarzy przechowywana w plastikowych kubeczkach ze względu na ich usposobienie w stosunku do innych samców.

Uważam, że to wdzięczne i nadzwyczaj piękne ryby. W swojej przygodzie z akwarystyką miałem zaledwie dwa bojowniki i obok tetry czarnej najdłużej gościły w moich zbiornikach. W tym wpisie przygotowałem dla Was moje osobiste doświadczenia i nie znajdziecie tu encyklopedycznego opisu tego gatunku. Zainteresowanych zapraszam do lektury.

Za co uwielbiam bojownika?

Od razu odpowiem, że nigdy nie łączyłem bojownika w pary. Miałem stosunkowo zbyt mały zbiornik, aby utrzymać harem, a nawet jeśli to w przypadku okresu kiedy bojownik syjamski broni gniazda, samice nie miałyby się gdzie schować.

Pierwszą zaletą posiadania bojownika jest z pewnością jego unikalne ubarwienie. Na próżno szukać tak nasyconych kolorów (tutaj ewentualnie można sięgnąć do wielkopłetwa wspaniałego) wśród innych ryb. Cudownie prezentują się przede wszystkim barwy kolory czerwone i czarno-niebieskie jednostki na tle flory akwarystycznej. Urzekająco wyglądają również odmiany złote – kolory shellac, chociaż sam nigdy nie mogłem na takie w swoich sklepach akwarystycznych.

Czy bojownik to wymagająca ryba?

W opisach na różnych portalach akwarystycznych znajdziecie, że bojownik syjamski jest rybą wymagającą stabilnego środowiska. U mnie nawet w gorszych okresach (tj. podczas wyjazdu na urlop) nie sprawiały kłopotu. Aby nieco lepiej zobrazować Wam obraz tego, że bojownik jest znieść wiele jest przykład utrzymywania ich przy życiu w akwarystycznych. Nazwałem to egzystencją, bo trudno mówić o 300 ml kubeczku, że może stanowić jakiekolwiek normy biotopowe. Brak wymaganej temperatury, napowietrzania i jakości wody, a w tym często także odżywiania. Szczególnie szkoda mi tego gatunku, ponieważ już na samym początku powinno się je łączyć ze środowiskami, które nie stanowią dla siebie zagrożenia.

Bojownik a inne rybki

Bojownik zakupiony w sklepie akwarystycznym z kuli lub wcześniej wspominanego pojemnika może mieć problemy z zaaklimatyzowaniem się w nowym środowisku. Trzymany dla wybarwienia (zauważcie, że bojowniki stoją w kubeczkach zaraz koło siebie, strosząc swoje płetwy wybarwiają się przez co są atrakcyjniejsze dla potencjalnego nabywcy) właściwie nie nadaje się do życia z innymi rybkami. Śmiało możesz kupić natomiast go, jeśli w akwarystycznym trzymany był z innymi jednostkami. Bojownik jest agresywny właściwie w stosunku do kilku gatunków. Nie możesz trzymać go przede wszystkim z neonkami, daniem pręgowanym, tetrą czarną (z mojego doświadczenia) i innymi szybkimi pływakami. Nie przepada również za gupikami i wcześniej wspomnianym wielkopłetwem.

Dla kogo bojownik syjamski?

Z całą pewnością nie dla początkujących. Jego warunki psychiczne, w których był hodowany lub odpowiedni dobór obsady mogą przyprawić startujących w podwodny świat akwarystyki hobbystów o zawrót głowy. Jeśli nie będzie miał dostarczonej odpowiedniej diety (np. w wyniku karmienia wyłącznie suchymi płatkami), mogą pojawić się choroby wewnętrzne. Bojownik absorbuje dużo czasu i uwagi, ale to wyjątkowo wdzięczna ryba. Odpowiedni chów wynagrodzi swym pięknym kolorem i towarzystwem w zimowe wieczory.

Komentarz do “Bojownik syjamski – piękna, tajemnicza i historyczna ryba

  1. Akwafan napisał(a):

    Drogi czytelniku – to, że w Twoim akwarium bojownik nie interesował się ogonkami samców gupika nie robi z tego jeszcze reguły. Wielu akwarystów skarży się, że przy mniejszych pojemnościach akwariów, bojownik potrafi ganiać za dorosłymi i podskubywać im płetwy. Wystarczy przejrzeć popularne tematy na branżowych forach.