Krajowa akwarystyka, czyli czy świątecznego karpia możesz trzymać w akwarium?

Wielu polskich akwarystów zadaje sobie to pytanie – czy karpia można hodować w akwarium? Jaka pasza dla karpi jest odpowiednia? Które z krajowych gatunków jeziornych można trzymać w domowych warunkach? Jeszcze w latach 70. znajdziemy przykłady w branżowej literaturze, jakoby hodowla polskich rybek miała być prostsza od sprawowania opieki nad egzotycznymi gatunkami. Trudno ustosunkować mi się do tej opinii, ponieważ moje początku sięgają końca lat 90., chociaż nie sądzę, aby karp miał sprawiać mniej kłopotów od innych, egzotycznych rybek. Dlaczego? To postaram się wyjaśnić w rozwinięciu publikacji.

Problemy w hodowli krajowych ryb słodkowodnych

Jest ich przynajmniej kilka. Artykułów w sieci nie znajdziesz Czytelniku wiele, ale musisz wiedzieć, że hodowla naszych rybek w akwarium należy do wyzwań ekstremalnych, a utrzymanie naturalnych warunków dla wielu z nich można porównać do złożoności akwarystyki słodkowodnej. Moim zdaniem rynek powinien dzielić się na:

  • akwarystyka słodkowodna,
  • akwarystyka słonowodna,
  • akwarystyka krajowa.

Każdą z niech charakteryzują odmienne warunki hodowlane, pielęgnacyjne, zwyczajowe itd. Jeśli chciałbyś podjąć się jednak hodowli ciernika, czy różanki, powinieneś wiedzieć o tym, że krajowe ryby trafiają do naszych akwariów bezpośrednio z naturalnego środowiska. W efekcie, nie są przystosowane do sztucznych pojemników w przeciwieństwie to gatunków kupowanych w sklepach zoologicznych. Pamiętaj, że złapana w jeziorze ryba będzie stawiała także dość wysublimowane warunki środowiskowe, w tym jakości wody czy odpowiednio niskiej temperatury życia (szczególnie różnice między okresem letnim i zimowym).

Jakie krajowe rybki możesz hodować, a jakich lepiej unikać?

Dużego wyboru właściwie nie ma. Możesz zdecydować się na wcześniej przeze mnie wspomnianą różankę, być może do gustu przypadnie Ci ciernik lub słonecznica. Odpuść sobie hodowlę łososia, sieja czy pstrąga. Te wymagają naprawdę dużego doświadczenia i olbrzymich zbiorników słodkowodnych do komfortowego życia.

Warto byłoby wspomnieć jeszcze o gatunkach, które można hodować, ale nieco na siłę i tylko w okresie młodości. Tutaj przypomnę o okoniu, sandaczu, karpiu i linie. W dużych akwariach możesz spróbować także z sumem, głowaczem, ukleją, ślizem i piskorzem. Po osiągnięciu dojrzałości, wszystkie powinny zostać mimo wszystko wypuszczone na wolność. W sztucznych warunkach (domowych, nie mam na myśli ewentualnych oczek wodnych) rozmnażanie jest właściwie niemożliwe.